Subscribe

RSS Feed (xml)

Powered By

Skin Design:
Free Blogger Skins

Powered by Blogger

23 lipca, 2026

19 Spotkania Teatralne Innowica 2026 - program

 


3.09 (czwartek)


17.00 Anna Seniuk „Stand-up na siedząco. Zielnik Anny Seniuk” (świetlica)
19.00 Tańcząc ku korzeniom (butoh) - plener Nowica 9
21.30 Teatr Akt „Fantomy” (plener Nowica 9)
22.00 Nowica 9 / Czuprysze - koncert” (plener Nowica 9)

4.09 (piątek)


12.00 Wiatr & Wolf „Świętokrzyskie historie” (Nowica 9)
14.00 jarotochowicz „W poszukiwaniu zaginionej łyżki” (plener Nowica 9)
16.00 Teatr Mimo „Komedianci” (plener Nowica 9)
17.30 Ogień z wody - koncert plenerowy
17.30 Teatr Plemię „Zbieracze kości” (świetlica)
20.00 Teatr Wierszalin „Turlajgroszek” (plener Nowica 21)

5.09 (sobota)


10.00 Andrzej Chlebicki - Magura Małastowska - ekosystem (świetlica)
12.00 Teatr Echa „Kraina szczęśliwości” (plener Nowica 9)
13.00-15.00 Piotr Michniak Pokaz toczenia łyżek drewnianych (Nowica 14)
14.00 Ruska Bursa „Trzy jabłka” (świetlica wiejska)
16.00 Teatr Chorea „Czerwona rzeka” (plener Nowica 9)
17.30 Andrzej Żygadło „Derewce”. Obrazy pogranicza (świetlica)
17.30 Cupr-Yak - performance (plener Nowica 9)
19.00 Terminus A Quo „Tyrania” (plener Nowica 9)
21.00 Theater ANU „Die grosse Reise” (plener Nowica 21)
23.00 Statek Świder - koncert (plener Nowica 9)

Kilka ważnych informacji organizacyjnych !!!


Liczba miejsc na widowni w świetlicy jest ograniczona.


Na spektakle: „Stand-up na siedząco. Zielnik Anny Seniuk” (czwartek godz. 17:00), „Zbieracze kości” (piątek godz. 17:30) i „Trzy jabłka” ( sobota godz. 14:00) obowiązują bezpłatne wejściówki, które będzie można odebrać w Biurze Festiwalowym.


W przypadku dużej frekwencji spektakl Teatru Plemię „Zbieracze kości” zostanie zaprezentowany dwukrotnie.


W trakcie trwania festiwalu zapraszamy do Gospodarstwa Agroturystycznego Nowica 21 na wystawę prac Beaty Żaczek p.t. „Hypnagosis”.


Dla osób zmotoryzowanych przygotowaliśmy oznaczony parking przy drodze na Bielankę (powyżej skrzyżowania). Prosimy o nie parkowanie w okolicy Nowicy 9. Droga musi być przejezdna dla dużych samochodów z przyczepami. Zakorkowanie powoduje gigantyczne problemy i zamieszanie. Z góry dziękujemy za zrozumienie.


Tradycyjnie informujemy, iż nie zapewniamy ani nie pośredniczymy w organizacji noclegów dla publiczności.


Artystów chcących wziąć udział w tegorocznej edycji prosimy o nie przesyłanie swoich propozycji ponieważ program jest zamknięty. Przyjmujemy zgłoszenia na przyszły rok.


Prosimy o zapoznanie się z klauzulami dotyczącymi RODO oraz fotografowania i filmowania.



Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego


Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym
Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej




03 października, 2025

Innowica 2025 - Osiemnaste mgnienie festiwalu

 

(fot. Anton Grosch)


Świat w wielkim mieście jest za ciasny. Za ciasny na teatr, za ciasny by marzyć. Ale kiedy dotarłeś już w góry i trafiłeś do Nowicy – to powraca wiara w ludzi. Wrześniowy festiwal Innowica to nie tylko artystyczne wydarzenie, ale prawdziwe spotkanie - życie w innym rytmie. To nie scena - to przestrzeń. W tym roku odbyła się osiemnasta edycja, wciąż tak samo dzika, wolna i prawdziwa jak pierwsza.


Festiwal otworzył spektakl Grupy Teatralnej Balefo „Sajonara, ćpuny!” – brudny, nieokiełznany. Dwójka aktorów – bez scenicznych manier - wrzuciła widzów w świat ulicy, w chaos, w codzienność, która nie daje się wygładzić. Ich słowa ranią i tulą jednocześnie. Mówią o uzależnieniach, o pustce, o potrzebie wspólnoty. Kiedy mówią „sajonara” – to żegnają się nie tylko z nałogiem, ale z całą rzeczywistością, która tłamsi bohaterów.


Wieczorem noc przykryła góry i jakby znikąd pojawił się Kaspar – dzikie dziecko, obce, inne, niezrozumiałe. Kaspar uczy się być człowiekiem, a my patrzymy, jak społeczeństwo stara się wbić go w swoje w ramy. Sceny gwałtowne, piękne, bolesne. Oglądając spektakl Teatru Biuro Podróży miałem wrażenie, że biorę udział w jakimś religijnym rytuale, a jednocześnie w kafkowskim "Procesie", w którym wyrok jest z góry przesądzony. 



Drugi dzień to przede wszystkim „DOM”. Historia Nowicy i Przysłupia, opowiadana jak pieśń, jak gawęda przy ogniu. Spektakl w reżyserii Reginy Pazdur - z muzyką na żywo skomponowaną przez męża Macieja Kudłacika i syna Nikodema Kudłacika z udziałem muzyków z Nowicy - Mirka Ładosia i Uschi Will - biorą udział autentyczni mieszkańcy Nowicy - Ci żyjący i Ci co odeszli - opowiada o przesiedleniach, o pamięci, o tym, co zostaje, gdy zabierają ci dom, bo przecież każdy z nas ma gdzieś jakiś dom – nawet jeśli jest tylko wyobrażeniem. 


Później film „Be Hippie – Made in Poland”. Polska kontrkultura - kolorowe ubrania, długie włosy, muzyka - przypominający, że hipisowska wolność w Polsce była nie tylko dekoracją tylko buntem przeciwko systemowi.  Myślę, że festiwal Innowica też w jakimś sensie jest dziedzictwem kontrkulturowych wartości - wolności, wspólnoty.


(fot. Peter Beym)


Sobotni dzień rozpoczął Sokrates Teatru Małe Mi. Spektakl rodzinny w najlepszym sensie – nie dla dzieci, nie dla dorosłych, tylko dla ludzi - lekki, dowcipny, mądry - pokazujący, że filozofia zaczyna się od dziecięcego „dlaczego?”. Dzieci pytają, a dorośli przypominają sobie, że mieli kiedyś podobną ciekawość i wrażliwość. 


W pewnej chwili na drodze pojawiły się dziwne stwory – pół zwierzęta, pół maszyny. Groteskowe, absurdalne, śmieszne, ale w ich oczach dostrzegłem smutek i obraz nas samych. Niemieccy artyści z teatru Foolpool z Monachium zamknęli je na zimę w piwnicy. Gdy z nadejściem wiosny zeszli by je wypuścić dostrzegli, że pojawiły się młode osobniki i powiększone już stado postanowili przepędzić aż do Nowicy.  Tak więc jest nadzieja, że życie tlić się będzie nawet w mechanicznej formie. 


(fot. Peter Beym)


„Matecznik” Teatru Łątek był jak modlitwa. Krzysztof Zemło sam na scenie, a wokół niego fotografie Wołkowa, teksty Edwarda Redlińskiego, duchy, zwierzęta, drzewa. Scenografia surowa, a jednocześnie intymna. Zemło mówi, a w jego głosie jest cała pamięć, cała ziemia. To nie był spektakl - to było spotkanie z przeszłością, ze światem którego zniknął, ale tęsknota za nim nadal w ludziach żyje. I może dlatego ludzie wychodząc płakali.

A na zakończenie festiwalu „Summit 2.0” Teatru Ósmego Dnia - legendy polskiego teatru alternatywnego. To spektakl o władzy, o świecie, w którym decyzje zapadają ponad nami. Ostry, polityczny, bez znieczulenia. Takie obrazy zapadają na długo w pamięci. To była puenta festiwalu. Czym jest teatr? Teatr to prawda.

(fot. Peter Beym)

Nie sposób nie wspomnieć o wielkim nieobecnym tegorocznego festiwalu - Leszku Mądziku. Często siedział wśród nas, pił z nami herbatę, szedł drogą do cerkwi. I kiedy umilkły już bębny i gitary, dzieci zasnęły, a ostatni dym z ogniska wzniósł się nad doliną - pozostała cisza, którą Profesor kochał. I tak długo, jak spotykamy się tu, w górach, jego obecność będzie trwać - jak niewidzialna scenografia, jak ostatnie światło, które nie gaśnie.

Piotr Bussold

I na zakończenie filmowe podsumowanie tegorocznej edycji, którą zrealizował Anton Grosch.