Subscribe

RSS Feed (xml)

Powered By

Skin Design:
Free Blogger Skins

Powered by Blogger

11 maja, 2009

Innowica 2009 - impresje



Moi Drodzy,

Za nami druga edycja Spotkań Teatralnych, które tradycyjnie odbyły się w dniach 1-3 maja w malowniczej wsi Nowica w Beskidzie Niskim. Trudno o obiektywną relację z tych magicznych 3 dni - postaram się nie wędrować zbyt osobiście. Szczególnie cenne są te komentarze, które zamieszczacie na stronie Spotkań. Daje to wyobrażenie o tym, że nie tylko organizatorzy mają powody do radości, bo w końcu impreza ta dedykowana jest przede wszystkim Wam, Waszej wrażliwości, Waszemu poczuciu piękna i kontaktu z naturą oraz obcowaniu z drugim człowiekiem. Nie zapominajcie o Artystach dzięki, którym mogliście cieszyć zmysły i ducha oraz mieszkańcach Nowicy – gospodarzach Spotkań.

Dzień pierwszy (piątek 1.05)

Otworzył Teatr Lalkowy Babadlo z Preszowa (Słowacja) przedstawiając piękną opowieść dla dzieci „Jak baba Paczmaga kawalera szukała”, a w niej całe bogactwo kultury regionów będących w sąsiedztwie – niedaleko siebie - Słowacji i Małopolski. W rzeczywistości było to nie lada wyzwanie dla artystów, którzy z silnymi podmuchami wiatru musieli walczyć na scenie położonej na dziedzińcu ośrodka Sarepta. Zachęcani przez licznie zgromadzone dzieci i publiczność nie poddali się – nagrodzeni gorącym aplauzem widowni.

Teatr Lalkowy Babadlo (fot. Filip Bojko)

Kilkanaście minut później dzieci przeniosły się do altanki, która przeistoczyła się w przestrzeń tajemnic - wypełnioną bajkami i egzotycznymi opowieściami prowadzonymi przez Jarka Kaczmarka ze Studni „O”. Dzieci brały w nich żywy udział stając się bohaterami przedstawianych wydarzeń. Na ich buziach rysowało się pełne zaangażowania napięcie.

Po przerwie wszyscy przenieśli się na dół wsi – gdzie pod adresem Nowica 9 powstała muzyczna scena Spotkań. Muzyką i promieniami majowego słońca ochrzcili ją artyści związani na stale z Nowicą, których grupa nosi ten sam numer, co chyża którą zamieszkują. Wspierani przez zaprzyjaźnionych muzyków (Ryszard Latecki) zagrali kilka utworów w progresywno-folkowym klimacie, które znakomicie odebrane zostały przez publiczność żądną bisów. Nie było ich zbyt wiele ponieważ za chwilę zaczynało się kolejne wydarzenie artystyczne….

Nowica 9 (fot. Wacław Bugno)

To, co stało się wieczorem na terenie gospodarstwa agroturystycznego „Kow&Boj” prowadzonego przez Tatianę Bojko na długo zapadnie w pamięci i wspomnieniach wszystkich uczestników tego wydarzenia oraz mieszkańców. Tuż po zapadnięciu mroku swój plenerowy spektakl „Arka” przedstawił Teatr Ósmego Dnia z Poznania. To niełatwe przedstawienie zaparło wszystkim dech w piersiach i powaliło widowiskowością. Jeżdżące po łące machiny, statki, płonące okna, lampiony, hipnotyczna muzyka, kolory – to wszystko wprowadziło oglądających w jakąś plemienną rzeczywistość. Zaskoczyła też publiczność, przybyła na rozległą połoninę. Ludzie zaczęli pojawiać się zewsząd, wychodząc z lasu, z drogi, z ciemności – w jasność. Artyści wyglądali na mile zaskoczonych frekwencją. Chciałbym w tym miejscu wyrazić podziękowanie dla całego zespołu Ósemek pracującemu praktycznie przez cały dzień przy montażu „Arki” - za ogrom ich pracy włożony w przygotowanie tego widowiska

Ewa Wójciak - Teatr Ósmego Dnia (fot. Filip Bojko)

Jechaliśmy do Nowicy z Arką, która przemierzała już różne drogi i pokazywana była ludziom w całym właściwie świecie... Podróż była długa, w tym samym czasie moglibyśmy śmiało pokonać drogę do Paryża... Dotarliśmy już po zmroku, niewiele było widać, pachniało lasem. Czekano na nas z kolacją w Sarepcie, potem poszliśmy spać do pięknego domu Tatiany Bojko i drugiego dnia nieopodal domu zaczęliśmy się powoli rozstawiać.... W tle las i pasma gór widoczne w przezroczystym powietrzu, pasące się konie. Było cudownie, ale nie sposób było nie zadawać sobie w duchu pytania „a dla kogo tu w końcu będziemy grać?” Okolice wydawały się ciche i bezludne.

A potem nadszedł wieczór, zimny i wietrzny i nagle na polankę Tatiany zaczęły nadchodzić grupy ludzi, na drodze pojawiły się auta, zrobił się ruch jak w centrum dużego miasta...

Teatr Ósmego Dnia "Arka" (fot. Filip Bojko)

Kiedy zapłonęły arkowe okna (ta scena zainspirowana jest opowieścią mego przyjaciela, który swego czasu przemierzał płonący Grozny u schyłku drugiej wojny czeczeńskiej) pomyślałam przelotnie, że nie całkiem ta Arka tu dziwna, tu na łemkowszczyźnie tak doświadczonej wojną i wypędzeniami...

Niezwykła przygoda, ci ludzie , którzy pojawili się z ciemności i nagle stali się dużą publicznością, nie mniejszą niż w wielu innych miejscach bardziej teatralnych i nie mniej żywą i zaangażowaną i ta przestrzeń magiczna wokół.

Fantastyczni ludzie... Tatiana, jej dzieci, ksiądz Jan Pipka... Zaczerpnęliśmy duży haust powietrza! - Ewa Wójciak, Teatr Ósmego Dnia

Teatr Ósmego Dnia "Arka" (fot. Filip Bojko)

Pełen wrażeń dzień zakończył świetny koncert, wirtuoza liry korbowej Maćko Korby, który wystąpił z zaproszonymi przez siebie artystami. Ten fantastyczny muzyk pokazał jakie cuda dźwiękowe i światy można wyczarować za pomocą tak tradycyjnego, i wydawałoby się archaicznego instrumentu jak lira. Ale cały zespól pokazał swoją niepowtarzalną klasę i mimo, że dotkliwy chłód zaczął zapadać nad Beskidem widzowie słuchali zauroczeni. Po zakończonym oficjalnym koncercie nie było końca wspólnemu jamowaniu. I tak nastał świt dnia drugiego ….

Dla mnie bomba. Kuchnia i panie ze stołówki malinowe (...) Z Nowicakami żałuję że na jamie nie pogralismy dużo. No i generalnie wszystko za krótko i szkoda że trzeba było jechać - Maćko Korba

Maćko Korba Project
(podziękowania dla Marcina i Teresy za udostępnienie)


Dzień drugi (sobota 2.05)

Nie miał już tak morderczego tempa chociaż atrakcji było nie mniej. W okolicy południa Jarek Kaczmarek ze Studni „O” razem z Gwidonem rozpoczęli drugą część opowieści i bajek dla dzieci tym razem urozmaiconych brzmieniem afrykańskich instrumentów ludowych. Tuż po nich w improwizowanym składzie: Mirek Ładoś – instrumenty perkusyjne oraz Sebastian Smolyn - puzon – w recitalu zatytułowanym „Banditen Songs” na dziedzińcu ośrodka Sarepta wystąpił Lech Dyblik – artysta mocno związany z tym rejonem. Na co dzień aktor - niby-drugoplanowy występujący w wielu filmach - postać tak charakterystyczną, że czasem pamiętana lepiej niż niejeden z aktorów pierwszoplanowych. I tak też się stało i tym razem – choć w charakterze barda – zaprezentował pieśni odeskich kryminalistów. Wydawać by się mogło, że w miejscu takim jak Nowica zabrzmi to dziwnie. Okazało się zupełnie inaczej – koncert znakomicie przyjęła cała publiczność – i młodsza i starsza, alternatywna i tradycyjna, a co szczególnie cieszy – licznie przybyli mieszkańcy Nowicy.

Lech Dyblik "Banditen songs" (fot. Filip Bojko)

Uważam że scena przy Sarepcie powinna być bardziej wykorzystana wtedy mieszkańcy Nowicy będą uczestniczyć w tym co się dzieje. Mnie się bardzo to wszystko podobało. Jestem pod wrażeniem rozmachu imprezy. Brakowało mi filmów na wolnym powietrzu - Lech Dyblik

Ludzie (fot. Filip Bojko)

Wczesnym popołudniem na terenie Nowicy 9 pojawili się aktorzy z gliwickiego Teatru-A. Przedstawienie o męce Pańskiej – „Pasja” - grane dotychczas w zamkniętych przestrzeniach scenicznych – eksperymentalnie zagrane w pół-plenerze – w sieni starej łemkowskiej chyży, ogrodzie, nad spokojnie płynącym strumieniem pokazało, że Pasja jest cały czas aktualna – nie tylko w okresie świąt –dla każdego jest coraz to nowym wyzwaniem, stawiającym pytania na temat kondycji ludzkiej w kontekście sacrum. Przedstawienie religijne w przestrzeni, gdzie niebo i ziemia stykają się ze sobą ma zupełnie innym wymiar niż w przestrzeni miejskiej – pełnej chaosu i pomieszania. Spektakl oglądało wielu ludzi, którym nie obce są inne orientacje religijne i filozoficzne, ale na twarzach wszystkich rysowało się jednakowoż to samo wzruszenie.

Teatr-A "Pasja" (fot. Waclaw Bugno)

Po spektaklu Teatru-A Nowicę 9 wszechwładnie opanowała muzyka. Na początek z krótkim recitalem wystąpiła ponownie Studnia „O” tym razem w repertuarze snującym opowieść o narodzinach bluesa w sercu młodego człowieka. Chwilę potem w projekcie zatytułowanym [elektroetnika] wystąpili w eksperymentalnym składzie Lubay (Michał Lubiszewski), Sarhan oraz Ryszard Latecki. Muzyka oparta na mocnym elektronicznym podkładzie zawierała sporą dawkę muzyki etnicznej. Brzmieniowo bardzo ciekawa propozycja i z pewnością warta kontynuowania.

Jedyne miejsce na Ziemi, które jeszcze bardziej magicznym się staje, kiedy w majowe preludium, w jego nieziemskich kulisach, pojawiają się metafizyczne obrazy, dźwięki i ludzie. Spotkania Teatralne w Nowicy są niezwykłe. Jedyne i uniwersalne. Ludzkie i metaczłowiecze. Po prostu słuszne i konieczne. Do zobaczenia w przyszłym roku! - Lubay

Sarhan & Lubay & CineManual (fot. Kacper Kalużyński)

Na zakończenie drugiego dnia w bezpretensjonalnym repertuarze wystąpiła grupa Czerwie, która porwała wszystkich do wspólnej zabawy. Takiego „lekkiego” akcentu zdawali się oczekiwać wszyscy uczestnicy Spotkań. Wspólna zabawa.

Dzień trzeci (niedziela 3.05)

Był zwieńczeniem i ukoronowaniem całych Spotkań. Zwykle większość komercyjnych festiwali kończy jakaś „gwiazda”. Na Innowicy – dalekiej od gwiazdorstwa – było zupełnie inaczej. Tuż po tradycyjnym nabożeństwie w zabytkowej cerkwi św. Paraskewy rozpoczęło się cudowne misterium poprowadzone przez Majsternię Pisni z Ukrainy. Grupa zaprezentowała koncert irmosów - tradycyjnych pieśni duchowych z Ukrainy. Irmos to śpiewana freska, ikona, hieroglif wewnętrznej świątyni, pierwotna pieśń. Artyści z Majsterni – trzy filigranowe postacie – wydobyli z głębi duszy oraz z serc wszystkich zebranych taką moc śpiewu, która uniosła obecnych do Nieba. Przestrzeń cerkwi uniosła się na półtorej godziny w górę, by łagodnie spocząć na swoim miejscu, kołysana ostatnimi zgłoskami. Trudno mówić o tym, czego doświadczyli widzowie - ja doznałem prawdziwego i głębokiego oczyszczenia. Zatraciwszy poczucie czasu nie wiedziałem czy jestem uczestnikiem buddyjskiego obrządku w Tybecie, czy liturgii na górze Atos? Miałem jedynie świadomość trzech postaci kreślących delikatnie dłońmi jakieś linie w przestrzeni. Kiedy ucichł śpiew w cerkwi ci niesamowici artyści nie zakończyli jeszcze swego misterium, czyniąc to dopiero na łące przed świątynią. Tego dnia wszyscy zostali uświęceni tą muzyką sfer.


Majsternia Pisni na II Spotkaniach Teatralnych Innowica 2009

I wydawać by się mogło, że to był koniec imprezy. Oficjalnie może tak. Nie można jednak zapomnieć o wszystkich pozostałych uczestnikach, którzy tworzyli atmosferę tego majowego Spotkania: Igorze Janowiczu – wybitnym ukraińskim malarzu, prezentującym swoje obrazy w zabytkowej kapliczce; Wacławie Bugno – artyście fotografiku z Gorlic, którego fotogramy uświetniły dziedziniec ośrodka Sarepta. Przez kilka dni pan Bogdan Kareł – snycerz z Gorlic, w subtelny sposób wprowadzał i dużych i małych w technikę posługiwania się dłutem

Warsztaty snycerskie pana Bogdana Kareła (fot. Bussi)

W tej pięknie umajonej krainie – za sprawą Małgosi Łukomskiej – wszyscy mogli zakosztować smaku pierwszych ziół porastających łąki i połoniny oraz dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat właściwości roślin z pozoru tylko zwyczajnych, a posiadających niezwyczajne moce. Przez wszystkie 3 dni muzyczną scenę w Nowicy 9 ożywiał swoimi analogowymi projekcjami Krzysiek Owczarek, występujący jako CineManual, a o nagłośnienie dbał Leszek Mroczkowski z ekipą. W sklepiku „Pod lipą” swoje „światełka” prezentowała Ola Padzik, a u dzieci można było posilić się smakowitymi podpłomykami (czapatami).

Warsztaty zielarskie Małgosi Łukomskiej (fot. Bussi)

W ciemnościach dostrzec było można tajemne ognie wyczarowane przez Tomka Oparowicza z przyjaciółmi z grupy SAO. (Fajnie było hej. Kulturalna bieganina :) - Tomek Oparowicz, SAO). Gośćmi, których wkładu nie da się pominąć to Sebastian Smolyn z bratem i psem Pastissem, Sławek Shuty oraz genialny, zagubiony muzyk – Konrad. Czy to już koniec…? Nie… Mało kto wie, że Spotkania trwały dalej w wieczornych rozmowach, w śpiewie Zosi Fuglewicz, prezentującej kilka piosenek z repertuaru państwa Prusinowskich, w śpiewie Tosi, Astka i Dorotki Cuprjak. Dopiero nad ranem wygasły ostatnie ogniska … a żar w sercu pozostał.

SAO , Muzyka: Maćko Korba
(podziękowania dla Marcina i Teresy za udostępnienie)


Specjalne podziękowania kieruję ku ks. Janowi Pipce, bez pomocy którego Spotkania nie miałyby „ducha”. Jego promienny uśmiech witał artystów i uczestników, a bezinteresowna pomoc była wsparciem wielu twórczych zdarzeń.

Wczesną wiosną, 5 kwietnia, gdy przyroda w Nowicy dopiero zaczęła budzić się z zimowego snu, przyjechaliśmy z Igorem Janowiczem pokazać mu miejsce, w którym zaplanowana została jego wystawa, starą cerkiewkę.

Długo nic nie mówił, rozglądał się, potem zaczął pytać - W którym miejscu? Jak? A światło? W drodze powrotnej napięcie pękło, powiedział, że szkoda że sam nie będzie mógł być, ale bardzo chciałby mieć zdjęcia, bo to może być niezłe, niezwykłe, a jemu przyda się w materiałach do nowego katalogu. Dopiero wtedy poczułam, że przekonał się i polubił ten pomysł - Marzena Kowalska, Galeria Marzenie

Podziękowania należą się Galerii Marzenie, a tak po prostu Marzence, która zadbała o organizację wystawy malarstwa. Każdemu - Pani Kucharce, Irence Smereczniak - WSZYSTKIM WAM DZIĘKUJĘ – WSZYSCY TWORZYCIE INNOWICĘ.

Piotr Bussold (Bussi)

PS. Prezentowane zdjęcia są materiałem "surowym". Prosimy o dalsze komentarze i impresje. Jeśli posiadacie ciekawe zdjęcia, które udało się Wam zrobić podczas tej Innowicy to nadsyłajcie na mój adres mailowy (w zakładce kontakt) lub prześlijcie linki do Waszych prywatnych galerii. Wkrótce powstanie "mała" ilustracja filmowa.

W sieci:
  1. http://www.mojegorlice.pl/kultura/po-raz-drugi-w-nowicy.html
  2. http://www.flickr.com/photos/filipzz/sets/72157617604827655/
  3. http://www.flickr.com/photos/kacperkaluzynski/
  4. http://www.flickr.com/photos/38305288@N04/sets/72157618030372662/
  5. http://picasaweb.google.pl/monicjate/Innowica2009SpotkaniaTeatralneDzien1#
  6. http://picasaweb.google.pl/monicjate/Innowica2009SpotkaniaTeatralneDzien2#

05 kwietnia, 2009

Program II Spotkań Teatralnych Innowica 2009

Szanowni Państwo,
Mamy przyjemność przedstawić program drugiej edycji Spotkań Teatralnych Innowica 2009, które odbędą się w dniach 1-3 maja 2009 roku we wsi Nowica w Beskidzie Niskim. Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmiany programie w przypadku zaistnienia okoliczności lub zdarzeń nie zawinionych przez organizatora.

1 maja (piątek)

11.30 - otwarcie (Sarepta)
12.00 - Teatr Lalkowy Babadlo "Jak baba Paczmaga kawalera szukała" (Sarepta)
14.00 - Studnia "O" - warsztaty artystyczne dla dużych i małych (Sarepta)
18.00 - Nowica 9 - koncert (Nowica 9)
20.30 - Teatr Ósmego Dnia "Arka" (gospodarstwo agroturystyczne Kow&Boj - Przysłop)
22.00 - Maćko Korba Project - koncert (Nowica 9)

2 maja (sobota)

10.00 - Małgorzata Łukomska - wycieczka na łąkę i do lasu (Nowica 9)
12.30 - Studnia "O" - warsztaty artystyczne dla dużych i małych (Sarepta)
14.30 - Lech Dyblik "Banditen songs" - koncert (Sarepta)
16.00 - nabożeństwo ekumeniczne na cmentarzu wojennym nr 59 (Przysłop)
18.00 - Teatr-A "Pasja" (Nowica 9)
20.00 - Studnia "O", Sarhan & Lubay, Czerwie - koncert (Nowica 9)

3 maja (niedziela)

11.00 - Majsternia Pisni - Liturgia św. Jana Złotoustego i koncert irmosów (cerkiew św. Paraskewy)


Spotkaniom towarzyszyć będą:
  • Wystawa malarstwa Igora Janowicza (kaplica obok Sarepty)
  • Wystawa fotografii Wacława Bugno (szkoła)
  • Projekcje aktywne CineManual (podczas koncertów - Nowica 9)
  • warsztaty snycerskie i łyżkarskie (Sarepta)
Uwaga !!! Prosimy o zaopatrzenie dzieci w kalosze podczas wycieczki na łąkę i do lasu. W przypadku słonecznej pogody nie będą potrzebne.

29 stycznia, 2009

Repertuar II Spotkań Teatralnych

Chcielibyśmy przedstawić propozycję repertuarową II Spotkań Teatralnych Innowica 2009. Na tym etapie przygotowań może zdarzyć się wiele zmian, prosimy więc traktować poniższą ofertę jako roboczą.

  1. Teatr Ósmego Dnia (Poznań) w ramach II Spotkań zaprezentuje plenerowe przedstawienie "Arka";
  2. Majsternia Pisni (Lwów, Ukraina) - koncert irmosów w cerkwii św. Paraskewy;
  3. Teatr-A (Gliwice) - spektakl "Pasja" (cerkiew św. Paraskewy);
  4. Teatr Babkove Divadlo (Preszow, Słowacja) - przedstawienie dla dzieci (dziedziniec ośrodka "Sarepta");
  5. Studnia "O" (Warszawa) - warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz Wieczór Narracyjny;
  6. Maćko Korba Project - koncert;
  7. Czerwie - koncert;
  8. Sedativa - koncert;
  9. Nowica 9 - koncert;
Wydarzeniom tym towarzyszyć będą wystawy: wybitnego ukraińskiego malarza Igora Janowicza, wystawa fotografii Wacława Bugno, multimedialny pokaz projekcji CineManual , fireshow w wykonaniu krakowskiego Teatru SAO oraz warsztaty zielarskie Małgosi Łukomskiej.

26 stycznia, 2009

Pierwsze Spotkania 2008



reżyseria Piotr Pardela

W dniach 1-3 maja 2008 roku w Łemkowskiej wsi Nowica odbyły się I Spotkania Teatralne INNOWICA 2008. Niezwykle trudno pisać obiektywną relację z przedsięwzięcia, z którym jest się emocjonalnie i uczuciowo związanym od samego początku. Niemniej postaram się w kilku słowach opisać to, co się wydarzyło.

Spotkania otworzył Lwowski Teatr Lalek, który - ku uciesze najmłodszej publiczności - zaprezentował plenerowe przedstawienie "Słomianyj byczok". Dzieci i rodzice - znakomicie wciągneli się w zabawną opowieść o słomianym byczku i jego perypetiach. To był jednak przedsmak tego, co miało nastąpić później. Po Teatrze Lalek wystąpił Teatr Snów, kierowany przez Zdzisława Górskiego, który zaprezentował "Pokój", o samotnym mieszkańcu pokoju na pograniczu marzenia sennego zamieszkałego przez dziwne postacie. Uczestniczący widzowie stali się częścią przepięknego, onirycznego świata.



INNOWICA to niezwykłe, inspirujące miejsca prezentacji, świetna atmosfera, urozmaicony i ambitny program (...) Pod wpływem krajobrazu i miejsc, nasunęła mi się myśl, że w jakieś kolejnej edycji można by było pokusić się o przygotowanie projektu kilku wykonawców specjalnie na Spotkania (...) - Zdzisław Górski, Teatr Snów


Teatr Snów "Pokój" (fot. Filip Bojko)

Nie opadły jeszcze wrażenia po spektaklu Snów kiedy to zjechała Kapela Hałasów. Jacek i Ala Hałasowie na kilka dni przybyli ze swoją magiczną jurtą w której zaprezentowali program "Nomadzi Kultury" - pieśni wykonywanych w dawnych czasach w Rzeczypospolitej, pieśni innych narodowości - Romów, Wołochów etc. Grając na oryginalnych tradycyjnych instrumentach jak np. lira korbowa, gordon, fujara, bęben etc. - wzorem "dziadów" wędrują po Polsce i Europie wyczarowując piękne klimaty gdziekolwiek się pojawią. Kto pojawił się w jurcie ten z pewnością wyszedł z niej wewnętrznie wzbogacony i znalazł coś dla siebie.


Jacek Hałas (fot. Wacław Bugno)

Dzień zakończył pokaz w wykonaniu SAO (Sztuka Awangarda Ogień) i Lubaya (Michała Lubiszewskiego), którzy zaprezentowali widowiskowy fireshow z towarzyszeniem wspaniałej muzyki tworzonej "na żywo". To był prawdziwie "korzenny" wsytęp oddający rytm y ziemi i budzącej się przyrody.



Dzięki za zaproszenie do Nowicy... Naprawdę rewelacyjne miejsce! Mam nadzieję, że za rok też się uda wyczarować Spotkanie Teatralne. Było by miło - Tomek Oparowicz, SAO


SAO (fot. Kolec)

Drugi dzień Spotkań był dniem zupełnie innym. Wieczorem - w przepięknej zabytkowej cerkwi pod wezwaniem św. Paraskewy - spektakl "Hiob" zaprezentował Teatr Woskresinnia ze Lwowa. Przedstawienie w reżyserii Jarosława Fedoryszyna na podstawie sztuki Karola Wojtyły moim skromnym zdaniem było niesamowitym i poruszającym do głębi przeżyciem artystycznym zmuszającym widza do religijnej refleksji. To wydarzenie z pewnością na długo zostanie zapamiętane przez tych, którym było dane dostać się do środka. Zupełnie odrębną kwestią jest oryginalna przestrzeń, w której odbyła się prezentacja. Wszyscy - łącznie z osobami duchownymi - byli mocno wzruszeni i zachwyceni profesjonalizmem i środkami artystycznego wyrazu.


Teatr Woskresinnia "Hiob" (fot. Wacław Bugno)

Po zakończeniu spektaklu - ci, którzy mieli jeszcze siłę - uczestniczyli w innym magicznym wydarzeniu choć o nieco innym charakterze - w spektaklu Wielokulturowego Zespołu Ludowego WIOHA pt. "Zaufaj duchowm, co w tobie śpią". Animatorem WIOHY jest niezwykły artysta, poeta i muzyk - Krzysztof Wrona - przyjaciel Nowicy - mieszkający w innym cudownym miejscu w okolicach Kielc.

Trzeci dzień również upłynął pod znakiem wydarzeń niezwykłych. Oto do Nowicy ściągnęli artyści związani z nią od lat i corocznie są jej gośćmi - Teatr Węgajty. Przyjeżdżają żeby kolędować z mieszkańcami Nowicy i wlać w ich serca trochę otuchy i nadziei. Tym razem przyjechali z przedstawieniem "Kalevala" opartym na fińskim eposie, który okazał się na tyle uniwersalnym, że artyści musieli zaprezentować go trzy razy po rząd. To było zupełnie kuriozalne wymagało od artystów niebywałej kondycji. Jestem przekonany, że ich wysiłki wynagrodził zachwyt publiczności, która z wypiekami na twarzy opuszczała świetlicę w szkole w Nowicy.



Przede wszystkim słowa podziękowania i podziwu: to co zorganizowaliście bylo świetne. Było to, co najważniejsze; znakomita atmosfera. Nieuchwytne, a jednak konkretne. Festiwal teatralny w takich warunkach to rzecz unikalna. Wyobrażam sobie, że w konsekwencji to coś bardzo pożytecznego i twórczego. Bardzo ważne, że pokazany był spektakl - Krzysztofa Wrony - który wyrósł z ducha miejsca. Także nasza Kalevala miała od początku wpisaną Nowicę. Dlatego dobrze było ją wreszcie tam pokazać. A Wy po prostu stworzyliście kontekst. Z kolei jurta jak z księżyca, ale za to jaka świetna przestrzeń, przestrzeń spotkania! Potrzebna jak pokarm. Warto by pomyśleć, jak utrzymać specyfikę festiwalu w przyszlości. Kontynuować na pewno warto - Wacław Sobaszek, Teatr Węgajty


Teatr Węgajty "Kalevala" (fot. Alek Budzyński)

Nie byłyby to jednak pełne Spotkania gdyby ich zwieńczeniem nie była wspólna zabawa wszystkich uczestników: gości, publiczności, artystów i mieszkańców Nowicy. Jej motorem i siłą sprawczą były właśnie Węgajty, które przenosząc się do jutry Hałasów zapewniły doskonałą zabawę - wspólne muzykowanie i tańce. Wszyscy dali się porwać w ten niesamowity wir dźwięków i pląsów. Mocniejszym akcentem zabawy była muzyka w wykonaniu grupy Nowica 9, która na stałe mieszka i kultywuje muzyczne tradycje płynące z ducha nieżyjącego wiejskiego muzykanta Janka Szymczyka.



Dodatkowym elementem Spotkań - towarzyszącym przez wszystkie dni - była wystawa prac Małgorzaty Dawidiuk "Ikony-Cienie". Wszystkie te opisy nie oddają w całości wzruszeń i emocji. Jest czymś zupełnie niebywałym, że we wspaniałej atmosferze mogło się spotkać tylu niezwykłych ludzi w tym magicznym miejscu jakim jest Nowica. Na zakończenie pozwolę sobie zacytować refleksję jednego z artystów - Lubaya.

"Nowica, jak i cały Beskid Niski z racji swej niezwykłej magii od ponad 25 lat przyciągają mnie do siebie. Tym bardziej, znalezienie się wśród tak znakomitych artystów, pośród wyjątkowych kulis Nowicy, stało się dla mnie jednym z najważniejszych wydarzeń budzącej się do życia wiosny. Ta magia dodała cudownym spektaklom Teatru Snów, Teatru Woskriesinnia oraz Teatru Węgajty dodatkowej wartości – wartości wręcz transcendentalnej – bez względu na chwilowe załamania pogody. Niezwykle miło było ujrzeć także rdzennych mieszkańców Nowicy, którzy z zainteresowaniem brali udział w Spotkaniowych wydarzeniach. W ten sposób materializowała się idea spotkań kultur miejskich i wiejskich…

Zaproszenie do współpracy przy spektaklu Teatru SAO było dla mnie ogromnym wyzwaniem. Improwizacja dźwiękowa do pokazów teatru ognia powstała ad hoc. Bez prób, czy wcześniejszych uzgodnień. Polegaliśmy na własnej intuicji. Dlatego cieszy mnie fakt tak pozytywnego odbioru spektaklu przez zaskakująco liczną publiczność, a także zadowolenie członków zespołu SAO z udanego występu i wspólnej zabawy, która swą uniwersalnością powodowała, że trudno było zorientować się, czy znajdujemy się tego wieczoru w Nowicy, Lagos, czy Kingston?


Nowica 9

Ogromnie ciepło wspominam zawsze granie z muzykami z Nowicy 9. Nie wyobrażam sobie nie wzięcia udziału w magicznych jam sessions, ilekroć nadarza mi się na to okazja. Wyrazy ogromnego szacunku - od muzyka dla muzyków - z Kapeli Hałasów oraz zespołu Teatru Węgajty za ogromną pracę dokumentalistyczną i talent w kultywowaniu tradycyjnych dźwięków i rytmów, które jak było to widać nadal trafiają do każdego, bez względu na jakiekolwiek preferencje, czy miejsce zamieszkania.

Wielkie znaczenie miał również towarzyski charakter Spotkań. Rozmowy i wspólna zabawa ze znajomymi, często od lat nie widzianymi, ludźmi pozostanie na długo w pamięci. A Nowica – miejscem, gdzie znowu okazuje się, jaki ten nasz świat jest mały…

Chwała organizatorom, pozdrowienia dla artystów, wdzięczność mieszkańcom i ukłony w stronę publiczności za wspaniałe Spotkania Teatralne InNOWICA 2008! Niech żyje InNOWICA 2009!"

Spotkania odbyły się przy finansowym wsparciu Województwa Małopolskiego, TP SA, PKO BP, gminy Uście Gorlickie, spółki Impel Griffin. Swojego patronatu udzielili - Ambasada Ukrainy w Polsce, Wydawnictwo Czarne, TVP Kultura, MojeGolice.pl, Beskid-Niski.pl, Gorlice.Info.

Czytaj więcej:
http://www.nowica.art.pl
http://www.mfa.gov.ua