Subscribe

RSS Feed (xml)

Powered By

Skin Design:
Free Blogger Skins

Powered by Blogger

24 października, 2020

Festiwal w koronie

fot. Peter Beym

Kiedy jesienią 2019 roku przygotowywaliśmy program XIII edycji festiwalu nikt z nas w nawet najśmielszych marzeniach nie przewidział sytuacji w jakiej znajdzie się Polska i świat na początku 2020 roku i jakie globalne zmiany przyniesie w życiu społeczeństwa i mentalności człowieka – niewidzialny przeciwnik – wirus COVID-19. Ludzie obawiają się zwykle kataklizmów lub nie daj Boże – wojen, a tu proszę - coś tak malutkiego może poczynić tak wielkie spustoszenie na tak głębokim poziomie wrażliwości ludzkiej. Na tym poziomie znajduje się również kultura i sztuka. Stan pandemii, który wybuchł w marcu 2020 roku dotknął wszystkich – bez wyjątku – ale jedną z najbardziej poszkodowanych dziedzin życia stała się właśnie kultura. Odwołano wszystkie imprezy, artyści zeszli – można by rzec do wirtualnego podziemia, ale wiadomo – bez żywego kontaktu z odbiorcą sztuka nie jest sobą. Sztuka podobnie jak człowiek jest bytem potrzebującym interakcji. Tak jak atom z atomem łączy się w cząsteczki, a te wchodzą w związki i reakcje – tak sztuka i człowiek tworzą kulturę, która jest czymś ponadczasowym i ponadwymiarowym. 

Spotkania tradycyjnie przygotowaliśmy– na weekend w czasie Bożego Ciała. Niestety, wszystkie obostrzenia wynikające ze stanu epidemii, zmusiły nas do skrócenia festiwalu i zmiany terminu. Wybór padł na pierwszy weekend września i był oczywiście tylko hipotetyczny. Nie byliśmy do końca pewni czy uda się go zorganizować – czy sytuacja się uspokoi i nie będzie się przedłużać? Czy mentalnie dotknięta przez koronawirusa publiczność dopisze i zechce przyjechać? I wreszcie – czy przyjadą artyści z zagranicy – z Niemiec i Włoch – w realiach ograniczonego ruchu międzynarodowego? Wszystko to do kupy wzięte spowodowało, że zacząłem zabobonnie wierzyć w magię przeklętej liczby „13”. Na szczęście podjęto decyzje o stopniowym luzowaniu restrykcji, a termin, który wybraliśmy okazał się strzałem w dziesiątkę.  W tym miejscu nie można nie wspomnieć o pięknej reakcji publiczności na zorganizowaną akcję crowdfoundingową, bo bez jej pomocy realizacja festiwalu – w obliczu wycofywania się z finansowego wsparcia wielu instytucji samorządowych, które ogłosiły swoje programy grantowe – byłaby niemożliwa. 

Festiwal trwał dwa dni - rozpoczął się w piątek 4 września, a zakończył w sobotę 5 września. Proszę wybaczyć, ale daruję sobie czysto kronikarską paplaninę, że o tej i o tej wystąpił taki a taki zespół, z przedstawieniem pod tytułem „XXX” i bardzo mi się to podobało albo nie. To nie ma żadnego znaczenia i nie to jest najważniejsze. Prawdziwi bohaterowi tej „pandemicznej edycji” to Publiczność i Artyści. Nigdy dotąd nie widziałem tak wspaniałej publiczności, która z niesłychaną uważnością, w skupieniu brała udział w wydarzeniach, które przygotowaliśmy. Wszyscy byli otwarci, uśmiechnięci, spokojni i towarzyscy. Nie można było nie wyczuć, że ludzie są stęsknieni wzajemnych kontaktów, które wcześniej zostały przymusowo ograniczone. Obecni wykazali również niesamowite samo zdyscyplinowanie i zrozumienie dla nas jako organizatorów w związku z obowiązującym wówczas reżimem sanitarnym w postaci zbierania danych osobowych, dezynfekcji etc. etc. Obawialiśmy się, że przyjedzie o wiele mniej lub wręcz garstka widzów, ale ku naszemu zdziwieniu i zadowoleniu przybyło sporo osób. 

Podczas tegorocznej edycji udało nam się –  dzięki wsparciu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz zaangażowaniu Agaty Schubert-Hauck – zaprosić wspomnianych artystów z Włoch i Niemiec, którzy wystąpili w połączonym projekcie Claritas Perturbata oraz Gratkowski / Tramontana. Trzeba być na prawdę mocno zdeterminowanym, żeby podjąć ryzyko podróży w tak trudnym czasie. Festiwal wsparli również Artyści, którzy postanowili przyjechać za free i ubogacić wszystkich swoją sztuką: kolektyw NowyTeren, grupa Syrbski Jeb – które dały jedne z najlepszych koncertów w Nowicy; Anita Grobelak, Beata Żaczek i Anna Golder – prezentujące swoją twórczość plastyczną; Monika Teśluk i Ania Woźniak – prowadzące warsztaty plastyczne i  teatralne; Krzysztof „Cinemanual” Owczarek – wyświetlający autorskie projekcje aktywne. Na takie właśnie ryzyko stać Artystów!

W pamięci – ale mam nadzieję, że nie tylko mojej – zapadły wszystkie bez wyjątku przedstawienia. „To i hola” Teatru Zatrzymać Obrotówkę – żywiołowe przedstawienie młodych ludzi skupionych wokół Fundacji Wszyscy Obecni; „Kontrabasista” – perfekcyjny monodram w wykonaniu Krzysztofa Rogacewicza; „O Wilku i Czerwonym Kapturku” Teatru Lalki i Aktora – przewrotny i kolorowy spektakl, który porwał dorosłych i młodych widzów; monumentalny, plenerowy spektakl „Rozpoznani nierozpoznaniu” Teatru Ewolucji Cienia w reż. Wioletty Dadej inspirowany twórczością Magdaleny Abakanowicz; przejmującą „Prawdziwą historię” wykonaniu Anny Rakowskiej i Andrzeja Rozumsa, która wycisnęła wielu widzom łzy oraz performance grupy Zamieszańcy i Nowica 9. Nie zabrakło też takich oryginalnych gości jak Marcin Świetlicki z Antonim Gralakiem i Paweł Kowal opowiadający o Abakanowicz. Festiwal nie byłby pełen bez towarzyszących mu wiernie fotografów: Antona Groscha, Petera Beyma i Wacława Bugno, ale także paniom z grupy foto-warsztatowej z Łodzi.

Trzynasta edycja bezsprzecznie pozostanie wyjątkowa w historii festiwalu choć nie wiemy, co przyniesie jutro. Proszę wziąć poprawkę, że piszę tę krótką refleksję z perspektywy pogarszającej się sytuacji epidemicznej na świecie, kiedy trudno cokolwiek zaplanować, a my żyjemy praktycznie w stanie permanentnej niepewności – z dnia na dzień. Mam nadzieję, że uda nam się zrealizować dla Was kolejną edycję i spotkamy się w nowej, lepszej rzeczywistości. Dziękuję raz jeszcze Wspaniałej Publiczności i Niezłomnym Artystom. Dbajmy o siebie i uważajmy. Bądźcie zdrowi !!!

Piotr Bussold 22.10.2020

Innowica 2020

Absolutnie magiczny festiwal! Pośrodku bajkowego krajobrazu - teatralne miasteczko - skansen i jednocześnie wymarzona scenografia do naszego spektaklu. dziękujemy serdecznie za zaproszenie - to był piękny dzień! Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem jego klimatu, miejsca, atmosfery, organizacji, ludzi go współtworzących - Nowica nas absolutnie zaczarowała. Publiczność wspaniała - uważna, skupiona, reagująca emocjami, pełna wdzięczności. Dużo osób podchodziło po spektaklu, dziękowało, rozmawiało, dzieliło się swoimi spostrzeżeniami, lub nawet historiami łemkowskimi. Ucieszył nas fakt, że mogliśmy pokazać spektakl w miejscu, gdzie do dziś żyją Łemkowie, gdzie tym bardziej okazał on się ważny i aktualny. Było to dla nas piękne i wartościowe przeżycie. Dzięki ogromne raz jeszcze i mamy nadzieję do zobaczenia znów w Nowicy --- Anna Rakowska

A wczoraj na moment wyskoczyłem do miejsca, gdzie chodzą surowe kury i panuje groza natury. Ale już z powrotem w bezpiecznym mieście jestem. Była piękna noc. Ale się skończyła! --- Marcin Świetlicki

Wielkie podziękowania dla organizatorów za możliwość zaprezentowania się w tak zacnym miejscu i przed tak cudowną publicznością --- Anita Grobelak





Brak komentarzy: