Subscribe

RSS Feed (xml)

Powered By

Skin Design:
Free Blogger Skins

Powered by Blogger

11 lipca, 2015

Innowica 2015 - (nie) opisanie


Zakończyły się kolejne VIII Spotkania Teatralne Innowica – zaskakujące, wzruszające, refleksyjne – takie obok, których nie można przejść obojętnie. Przyjeżdżająca na festiwal publiczność nie jest poddana działaniu wszechogarniającej komercji i konsumpcji. Trzy dni obcowania ze sztuką w otoczeniu natury przepełnionej magią i mistycyzmem daje poczucie jedności i doświadczenia sacrum obecnym w każdym z nas i na zewnątrz.

Takim właśnie akcentem rozpoczął się pierwszy dzień – Laboratorium Teatralne STUDIO A.K.T. działające przy Centrum Lesia Kurbasa w Kijowie na Ukrainie zaprezentowało spektakl „Wieść”. Przedstawienie nie miało klasycznej konstrukcji teatralnej, ale było wewnętrznym dialogiem aktorów między sobą, z publicznością – próbą opisania transcendentalnego doświadczenia za pomocą ruchu, słowa, ciszy.


Późnym wieczorem rozpoczęło się misterium dźwięku grupy OSJAN. Tego zespołu nie trzeba nikomu przedstawiać i rekomendować – to legenda polskiej sceny niezależnej mającej swoje korzenie w kulturze końca lat 60-tych. Obecnie nie koncertuje często dlatego każdy występ jest świętem – spotkaniem w czasie i poza czasem.

Drugi dzień rozpoczął spektakl „Zegar bije” TEATRU RODZINNEGO HAŁASÓW. Teatr tworzony przez Jacka i Alicję Hałasów z dziećmi jest dobrym duchem festiwalu i towarzyszy mu od początku. Przyjeżdżali do Nowicy z jurtą Nomadów Kultury i brali udział w wielu innych projektach. Dzieci Jacka i Alicji – można powiedzieć – dorastały wraz z festiwalem. Oparty na pieśniach dziadowskich spektakl opowiadał o rzeczach tych codziennych i ostatecznych. Lekkość przekazu spowodowała, że publiczność oddychała przedstawieniem.

"To jest pierwsza - jaką pamiętam - Innowica w słońcu - i tak trzymać. Przeżyliśmy tutaj różne doświadczenia mi.in z graniem, stawianiem juty itd (...) Tu jest znakomita nowicka widownia. To miejsce jest dla nas wyjątkowe. Byliśmy tu 20-30 lat temu z Teatrem Węgajty z kolędowaniem, więc Nowicę znamy z dwóch odsłon: czasów młodzieńczych, czyli tego, co jest w pamięci - lekko sepiowe - i współczesnej, międzynarodowej - dzięki Innowicy - do której przyjeżdża świat artystyczny" --- Jacek Hałas


"Bardzo otwarta publiczność - co jest charakterystyczne dla ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj. Mają inne upodobania artystyczne - ale jest ta otwartość i chęć na spotkanie się z czymś nowym - i to jest fantastyczne. Dla nas jest to niesamowite doświadczenie i nauka, bo za każdym razem spotykają nas nowe sytuacje - i jesteśmy głębsi o te doświadczenia." --- Opowieści z Walizki

Swoistą kontynuacją były „Opowieści pustelnika” w wykonaniu grupy OPOWIEŚCI Z WALIZKI – zapis historii wywodzących się z kazań głównie z Podkarpacia, którym towarzyszy dźwięk liry korbowej. Kolejnym punktem było przedstawienie „Jutro” - amatorskiego teatru ZATRZYMAĆ OBROTÓWKĘ z Krakowa, który gościł też w ubiegłym roku. Ten teatr tworzy pełna spontaniczności i szczerości młodzież – tę energię było czuć w spektaklu opowiadającym o dojrzewaniu, starości – tak jak oni to widzą i odczuwają – bez żadnej ściemy i kombinowania.

"Chociaż graliśmy w tym miejscu drugi raz to zawsze to jest inne granie - zawsze gra się inaczej, jest inna energia, inna siła, która daje nam kopa i moc do tego żeby grać dla tych ludzi, którzy przyszli tu w skupieniu." - Kamil (Zatrzymać Obrotówkę)


Gospodarzami popołudniowych punktów programu byli Leszek i Alina Wronowscy, którzy w Nowicy pod numerem 21 prowadzą agroturystykę. To cudowne miejsce, przepełnione jest ciepłem i sercem właścicieli – Sztuka lubi otwarte podwoje – i dobrze czuje się w ich Domu. W jednym z budynków zostały zaprezentowane prace STEFANA FICNERA profesora poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego, a następnie rozpoczął się recital wybitnej łemkowskiej pieśniarki JULII DOSZNY, której na lutni towarzyszył wirtuoz tego instrumentu w Polsce – ANTONI PILCH.




Równolegle – dla publiczności bardziej młodzieżowej – na scenie muzycznej Nowica 9 odbywał się koncert grupy SANGO grający tzw. World Music. Co ciekawe – przesłanie, które niesie ich muzyka nawiązuje do języka esperanto stworzonego przez Ludwika Zamenhofa – języka uniwersalnego, który nie wypiera języków regionalnych. Późnym wieczorem w monodramie „Samospalenie” w reżyserii Krzysztofa Szekalskiego wystąpił PRZEMYSŁAW BLUSZCZ. Spektakl nawiązuje do wydarzeń mających miejsce podczas uroczystości dożynkowych na Stadionie X-lecia w roku 1968, podczas których w proteście przeciw inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację – samospalenia dokonał Ryszard Siwiec. Opowieść snuta z perspektywy oficera SB aktualna i dzisiaj – jest przestrogą jaką niesie uwikłanie się w świat polityki. Aktor znany szerszej publiczności z produkcji filmowych i serialowych pokazał cały swój kunszt i klasę nawet gdy rozkapryszona technika odmówiła posłuszeństwa.

"Spotkanie było fantastyczne, bo też fantastyczny był odbiór. Ja uwielbiam grać kiedy przepływa taka energia. Nie musimy się oswajać nie wiadomo ile czasu albo nie wiadomo co robić - tylko od początku jest dialog - i o to chodzi. To jest Teatr - za to kocham teatr - a tutaj, w tej przestrzeni, było wyjątkowo." --- Przemysław Bluszcz


Noc należała do artystów związanych ze środowiskiem krakowskim pod enigmatyczną nazwą SAMOWYKLUCZENI, którzy zaprezentowali się w bloku muzyki teatralno-eksperymentalnej na scenie muzycznej.

Ostatni – trzeci dzień – rozpoczął się spektaklem dla dzieci „Telling the bees” w wykonaniu nowojorskiej Inicjatywy Artystycznej LONESOME GEORGE w konwencji teatru cieni. To przepiękna przypowieść o przyjaźni pszczół z ludźmi poruszyła nie tylko najmłodszych, ale i dorosłych – ale najsmutniejsze, że było to takie krótkie. Na osłodę artyści zorganizowali warsztaty dla dzieci, które samodzielnie mogły wykonać własną pszczołę, zabrać ją do domu i wyszeptać jej swoje sekrety. Nie mniejszą ciekawość publiczności dużej i małej oraz zachwyt oryginalną techniką wzbudziła retrospektywna filmów powstałych w Studiu Animacji w Mińsku na Białorusi. Zaprezentowaliśmy dokonania dwóch twórców: DYMITRA SURINOWICZA i MICHAIŁA TUMELII.



W godzinach popołudniowo-wieczornych ponownie w gospodarstwie Nowica 21 odbyło się spotkanie autorskie ze słowackim pisarzem MAROSEM KRAJNIAKIEM – autorem łemkowskiej trylogii. Było to możliwe dzięki pomocy Instytutu Słowackiego oraz wydawnictwa Książkowe Klimaty. Po tej części programu odbyło się niezwykłe wydarzenie „Romania Mea” w wykonaniu projektu PARTYTURY FOTOGRAFICZNE (Cezary Duchnowski, Ryszard Latecki, Tadeusz Wielecki). Muzycy „ogrywali” zdjęcia znakomitego fotografa rumuńskiego VLADA DUMITRESCU, który w swoich pracach stara się uchwycić odchodzący świat ludzi Karpat.


Kulminacyjny punktem festiwalu było przedstawienie TEATRU WIERSZALIN z Supraśla „Reportaż o końcu świata”. Przejmujące, ekspresyjne przedstawienie opowiadające o grupie chrześcijańskich odszczepieńców, którym przewodził samozwańczy prorok Ilja Klimowicz. Wyjątkowy spektakl zagrany w stodole w tej magicznej wsi nabrał unikalnego i niezapomnianego wyrazu – nie do powtórzenia w innym miejscu. Na pożegnanie zagrała tradycyjnie grupa NOWICA 9.

"Jest to magiczne miejsce - zresztą wszyscy, którzy przyjeżdżają tu pierwszy raz mówią to samo. My też tego doświadczyliśmy już wcześniej - jak dostaliśmy zdjęcia. Wiedzieliśmy, że to będzie znakomite miejsce dla tego spektaklu, bo rzecz się dzieje w stodołach, chatach drewnianych... Byliśmy zachwyceni, że będziemy mogli w takich warunkach to rozegrać. Magia miejsca i magia przedstawienia połączyła się i sprawdziła w 100%. Wydaje nam się, że publiczność była poruszona - tak jak i my - te dwie magiczne siły się połączyły." --- Teatr Wierszalin 



Festiwalowi przez cały czas trwania towarzyszyły wystawy fotografii: VLADA DUMITRESCU z Rumunii i ANDREJA ARTYMA z Ukrainy.

Nie będę silił się na jakiekolwiek podsumowania czy oceny tej edycji. Każdy wrócił z własnymi przemyśleniami, refleksjami, które na pewno długo pozostaną w pamięci. Ja czekam już na następny rok.



Piotr Bussold

PS. Nie będę też powtarzał tych samych podziękowań, które są co roku. W najmniejszym skrócie – dziękujemy NOWICY, mieszkańcom i wszystkim, którzy tworzą niezapomniany klimat tego małego-wielkiego miejsca na mapie Polski.

Napisali o nas

Brak komentarzy: